Przejdź do treści
  • Zatrzymać centra danych! Protest.

    Zatrzymać centra danych! Protest.

    dołącz do nas!

  • Zatrzymajmy budowę centrum danych w Regułach!

    Zatrzymajmy budowę centrum danych w Regułach!

    W grę wchodzi nasze zdrowie, bezpieczeństwo i przyszłość naszych rodzin

  • Centrum danych w Regułach

    Centrum danych w Regułach - zagrożenia

    • możliwe problemy z prądem
    • potencjalne problemy z wodą pitną
    • problemy zdrowotne
    • zanieczyszczenie powietrza
    • hałas 24h
    • spadek wartości nieruchomości
    • bezpieczeństwo
    • obciążenie środowiska naturalnego
  • Skala, która szokuje

    Skala, która szokuje

    ośrodek przemysłowy otoczony zabudową mieszkaniową

NASZE POSTULATY

  • jesteśmy przeciwni inwestycji o tak dużej skali w sąsiedztwie domów
  • żądamy rzetelnego zbadania wpływu inwestycji na środowisko i mieszkańców (połączenie czterech postępowań środowiskowych w jedno)
  • oczekujemy ochrony mieszkańców i środowiska przed nieodwracalnymi skutkami

 

NIE JESTEŚMY PRZECIWNI ROZWOJOWI TECHNOLOGICZNEMU

ALE SPRZECIWIAMY SIĘ

  • inwestycji o tak dużej skali w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej
  • stosowaniu technologii, które negatywnie wpływają na zdrowie ludzi, środowisko i zasoby naturalne

     

Zatrzymać centra danych! Protest.

 

Dołącz do nas oraz innych organizacji z całego kraju 6 listopada o 16:00 przed Sejmem, żeby domagać się wstrzymania inwestycji w bardzo duże centra danych w Polsce i opracowania regulacji, które ograniczą ich negatywny wpływ na lokalne społeczności, środowisko, energetykę i miejsca pracy.

Podpisz petycję do Marszałka Sejmu, w której domagamy się wprowadzenia moratorium i opracowania regulacji:

 https://www.petycjeonline.com/.../moratorium_na_centra.../

Grupy sąsiedzkie, związki zawodowe i organizacje ekologiczne organizują protest przed Sejmem, żeby domagać się wstrzymania inwestycji w wielkoskalowe centra przetwarzania danych w Polsce i opracowania regulacji, które ograniczą ich negatywny wpływ na lokalne społeczności, środowisko, energetykę i miejsca pracy.

Protest odbędzie się w piątek 6 listopada o 16:00 przed Sejmem. W ten sposób organizatorzy chcą zwrócić posłom uwagę na potrzebę regulacji sektora, który obecnie rozwija się w sposób stwarzający zagrożenie dla warunków życia ludzi i gospodarki.

Inicjatorem protestu jest organizacja Stop Serwerowni Piaseczno, grupa mieszkańców podwarszawskiej miejscowości, której władze wydały pozwolenie na budowę gigantycznego centrum danych w odległości 35 m od najbliższego domu. Wielopiętrowy obiekt przy ul. Energetycznej ma pobierać ponad 70 MW energii elektrycznej, a zasilanie awaryjne ma zapewnić 49 agregatów prądotwórczych generujących hałas i spaliny. Mieszkańcy obawiają się także dużego zużycia wody do chłodzenia serwerów i obciążenia sieci wodociągowej oraz zagrożeń związanych z planowanymi zbiornikami na 1,3 miliona litrów oleju napędowego. Mimo tak dużej wagi inwestycji, dowiedzieli się o niej, gdy budowa została otoczona płotem. Teraz domagają się w petycji interwencji premiera i państwowej kontroli wydanych pozwoleń.

Mieszkańcy gminy Michałowice od czterech lat starają się zablokować podobną inwestycję planowaną pod ich domami w podwarszawskich Regułach. Stowarzyszenie Aktywnych Sąsiadów widzi szansę w rozwiązaniach systemowych. W petycji do Marszałka Sejmu domaga się wprowadzenia moratorium, czyli czasowego wstrzymania wydawania pozwoleń na budowę i innych pozwoleń dla bardzo dużych centrów danych oraz opracowania regulacji ograniczających ich negatywny wpływ. Wydawanie takich pozwoleń wstrzymała m.in. Szkocja oraz stan Nowy Jork. W odpowiedzi na dotychczasowe protesty w wielu miejscach na świecie wprowadzane są regulacje mające ograniczyć negatywny wpływ sektora.

Inwestycje w centra danych wpłyną też na zapotrzebowanie na wodę potrzebną do chłodzenia procesorów i w elektrowniach cieplnych generujących dodatkowe moce. Centra danych powinny stosować technologie o niskim zużyciu wody, a lokalne uwarunkowanie wodne powinny być uwzględniane podczas wyboru ich lokalizacji.

Organizatorzy zwracają uwagę także na problemy z rozwojem bardzo dużych centrów danych wykraczające poza lokalne środowisko. Obecnie o przyłączenie do sieci elektronergetycznych starają się obiekty o łącznym zapotrzebowaniu na ok. 14 GW. To prawie połowa szczytowego zapotrzebowania na moc w Polsce. Przeznaczenie takich mocy dla centrów danych może obciążyć sieci, zwiększyć koszty energii i ograniczyć moce dostępne dla mieszkalnictwa, transportu i przemysłu. W krajach Europy Zachodniej dochodziło już do wstrzymania takich inwestycji ze względu na brak mocy.

Inwestycje w centra danych konkurują też o moce przyłączeniowe z istniejącymi zakładami. Właściciel budynków po fabryce Fiata w Bielsku-Białej ogłosił plan zbudowania centrum danych o mocy 300 MW, znacznie przewyższającej moc istniejącego przyłącza. Pracownicy działających tam zakładów zrzeszeni w Międzyzakładowej Komisji OZZ Inicjatywa Pracownicza Podbeskidzie obawiają się, że plany właściciela mogą oznaczać zamknięcie ich miejsc pracy.

Obawy protestujących budzi też to, że wielkoskalowe centra danych wykorzystywane są głównie do trenowania i uruchamiania algorytmów sztucznej inteligencji. Ich powszechne stosowanie powoduje różne zagrożenia, w tym związane z dobrostanem młodych osób oraz groźbą utraty pracy przez pracowników umysłowych.

Do organizatorów nie trafiają także argumenty o suwerenności cyfrowej. Deweloperzy obiektów nie ujawniają ostatecznych użytkowników, a decyzje o lokalizacji podejmowane są często bez konsultacji z mieszkańcami. Wiadomo jednak, że podobne obiekty w innych krajach są zwykle używane przez gigantów technologicznych, takich jak Microsoft, Amazon czy Google. Samo zlokalizowanie centrów przetwarzania danych w Polsce nie gwarantuje zwiększenia suwerenności cyfrowej. Konieczna jest również ocena kontroli nad infrastrukturą, zależności od zagranicznych dostawców i operatorów oraz rzeczywistych korzyści dla gospodarki wykraczających poza miejsca pracy przy budowie.

Protest jest częścią europejskiej akcji Stop Dirty Data Centers (https://stopdirtydatacentres.eu/pl/).

 6 i 7 listopada w całej Europie odbędzie się kilkadziesiąt protestów pokazujących brak zgody na niekontrolowany rozwój sektora centrów danych i jego wpływ na warunki życia ludzi.

 

Aktualności

O centrach danych lokalnie i globalnie