Dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji wiąże się z istotnym wzrostem zapotrzebowania na zasoby naturalne oraz energię. W artykule przedstawiono kluczowe fakty dotyczące fizycznego zaplecza tej technologii:
Artykuł
W upalny wieczór 30 czerwca w Polsce doszło do kumulacji zdarzeń, które znacząco zmniejszyły dostępną rezerwę mocy. Operator rynku wezwał wszystkie elektrownie uczestniczące w rynku mocy do dostarczenia dodatkowej energii. Główne przyczyny:
• brak produkcji z fotowoltaiki,
• niska produkcja z wiatru,
• zwiększone zapotrzebowanie (klimatyzacja),
• wyłączenia kilku bloków węglowych w Elektrowni Kozienice związane z niskim stanem Wisły i zbyt wysoką temperaturą wody, uniemożliwiającą chłodzenie.
Najnowszy raport Uniwersytetu ONZ przedstawia szczegółowe dane na temat wpływu rozwoju sztucznej inteligencji (AI) na zasoby naturalne naszej planety. Dokument wskazuje, że AI nie jest jedynie systemem cyfrowym, ale wiąże się z konkretnym zapotrzebowaniem na energię, wodę oraz grunty pod infrastrukturę.
Kluczowe fakty przedstawione w raporcie:
Według amerykańskiego think tanku "Brookings" jest to bezpośredni efekt stale rosnących cen energii elektrycznej, związanych z modernizacją sieci energetycznej wymuszoną rozwojem centrów danych.
Przykładowo, od 1 lipca 2026 r. podwyżka cen prądu wyniesie 25%.
Z kolei według organizacji reprezentującej władze hrabstw w USA (NACo) zużycie wody przez centra danych w północnej Wirginii w 2023 r. wyniosło 2 miliardy galonów (ok. 7,6 mln m³ odpowiednik ¾ objętości Morskiego Oka).
Dotyczy to w szczególności największego skupiska centrów danych w Wirginii, które doprowadziły do poważnych podwyżek cen prądu w ciągu ostatnich kilku lat.
Choć użycie generatorów zapasowych zmniejszy obciążenie sieci energetycznej, spowoduje też większe zanieczyszczenie i pogorszenie jakości powietrza w okolicach tych ośrodków, ponieważ wiele dużych generatorów działa na gaz lub olej napędowy i jest mniej wydajnych niż wielkoskalowe elektrownie sieciowe.
- Greenpeace Polska i Fundacja Mission Possible uważają, że przy inwestycjach w nowe technologie w Polsce koszty środowiskowe i społeczne schodzą na drugi plan.
- Raport uniwersytetu ONZ: centra danych obsługujące AI do 2030 r. mogą zużywać będą zużywać tyle wody, ile wynoszą podstawowe roczne potrzeby domowe 1,3 mld ludzi, a ich zapotrzebowanie na energię elektryczną niemal się potroi.
- AI nie działa w niewidzialnej „chmurze”.
- Emisje Microsoft, Amazon, Google wzrosły w roku finansowym kończącym się w marcu 2026 o prawie 20% do 119 mln mTCO2e — to około 1/3 emisji Francji — głównie z powodu intensywnej budowy centrów danych dla AI.
- Każda z firm odnotowała dwucyfrowy wzrost emisji (Microsoft +25%, Google +18%, Amazon +16%), mimo że wszystkie deklarują cele osiągnięcia neutralności węglowej (Microsoft i Google do 2030, Amazon do 2040).
- Boom inwestycji w centra danych (prognozowane 1 200 nowych obiektów na świecie do 2030 r.) napędza znaczący wzrost zapotrzebowania na energię, a jednocześnie ogra
• W/g Financial Times - UE ma złagodzić przepisy klimatyczne dla centrów danych pod presją Big Tech,
• Firmy mogłyby „kompensować” emisje tańszymi certyfikatami, nawet jeśli realnie korzystają z prądu z gazu lub węgla,
• Krytycy ostrzegają, że to może być greenwashing, a nie prawdziwa redukcja emisji,
• Rosnące zapotrzebowanie AI na energię może podnieść ceny prądu i osłabić bezpieczeństwo energetyczne,
• Amazon i Google już raportują 30% wzrosty emisji z zużycia energii rok do roku.
„Reality checks” posłużyły jako wkład do propozycji Komisji Europejskiej dotyczących danych treningowych dla AI — które, jak pokazują dokumenty, bardzo ściśle odzwierciedlają postulaty lobbingowe Microsoftu, Google’a oraz ich stowarzyszeń branżowych.
Stronicowanie
- Strona 1
- Następna strona

